niedziela, 25 września 2016

Sałatka tajska

Na tę sałatkę natknęłam się szukając inspiracji na azjatyckie dania w serwisie Instagram. Zachwyciły mnie kolory i nabrałam ochotę na zrobienie tej sałatki. Plusem jest to, że nie ma pomidorów. (Nudzi mnie ciągłe dodawanie tego składnika do surówki.) W oryginale jest sos z sosu rybnego, sojowego, płatków chilli i soku z limonki. Stwierdziłam, że zamiast tego sosu dam olej lniany i ocet  balsamiczny. Całość reprezentuje się zachwycająco. :)


Składniki na (10 porcji):
  • dwie podwójne piersi z kurczaka 
  • kapusta pekińska
  • 4 średnie marchewki
  • 2 ogórki
  • 50 g kiełków lucerny ( albo fasoli mung )
  • 100 g orzechów laskowych
  • olej lniany
  • ocet balsamiczny
  • sól, pieprz
  • kurkuma, curry, ostra papryka 
  • oliwa z oliwek

1. Kurczak myjemy, kroimy na kawałki i dodajemy przyprawy z oliwą z oliwek. Odkładamy do lodówki na pół godziny.
2. Smażymy kurczaka i odstawiamy do wystygnięcia.
3. Kapustę kroimy w drobne paseczki. Marchew i ogórki trzemy na tarce o małych oczkach. Dodajemy orzechy, piersi z kurczaka, kiełki, sól i pieprz.
4. Po wymieszaniu dodajemy dwie łyżki octu balsamicznego i polewamy olejem lnianym.
5. Najlepiej smakuje następnego dnia.

Smacznego! :)







8 komentarzy:

  1. Wygląda pięknie. Do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawi mnie dlaczego smakuje najlepiej następnego dnia. Zawsze wydawało mi się, że im świeższa sałatka tym lepsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego, że ocet musi wydobyć aromat i zmienia smak sałatki. :)

      Usuń
  3. Bardzo lubię takie sałatki, a ta wygląda bardzo apetycznie. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń